Jesteś tutaj: StartOpowieści DrogiJanken

Janken

Samuraj

Weźmy żołnierza, który wie, że jutro weźmie udział w bitwie, studenta przed ważnym egzaminem lub sportowca przed ważnymi zawodami.

Wszyscy oni dobrze wiedzą, że to nic nie da, że nic nie da się zrobić ponad to co zrobili do tej pory. Tak, więc powinni po prostu odpoczywać. A jednak często nie mogą spać. Jest to głupie, ale też w rzeczywistości często się zdarza, energia maleje. Rozsadek mówi im, że jest to szkodliwe, a mimo wszystko wyobraźnia działa, co będzie jutro, jak się odbędzie, czy nic złego się nie stanie, itp. Pomimo wszystko pozostają napięci i nie śpią. Nawet najgłębsze starania, żeby się uspokoić, perswazja, nie potrafią powstrzymać strumienia myśli. Najlepszym wyjściem jest zaakceptować warunki, skoro nie można ich zmienić. Kiedyś pewien doświadczony mistrz sztuk walki całą noc grał w karty z kolegami przed pojedynkiem. Jeden z nich zapytał: „Czy nie myślisz, że powinieneś już skończyć grać z nami w te karty? Twój przeciwnik jest już dawno w łóżku.”

„Tak, wiem – odpowiedział – jest w łóżku, ale też nie śpi.”

To pokazuje jak ludzie radzą sobie z nerwami przed ważnymi wydarzeniami. Ale przedstawione wyjście z sytuacji nie jest faktycznie najlepsze. Taka interpretacja nie może rozwiązać problemu, gdyż nie jest to realne w stu procentach. Dopóki nie wgłębimy się we wszystkie poziomy świadomości, żaden problem nie będzie mógł być rozwiązany do końca. Klasyczne koany w postaci jak gdyby zagadek oraz koany spotykane w codziennym życiu, nie mogą być rozwikłane, jeżeli nie zaangażujemy w to całej osobowości. Musi działać wszystko na raz: myślenie, uczucia, wola i na koniec można dojść do wielkiego skoku w poznaniu sedna rzeczy. Niektórzy ludzie zachodu uważają, że myślenie jest bardzo dobre, im więcej myślenia, tym lepiej. Jest to takie samo podejście, jak atleta, który cały czas jest napięty (chodzi o napięcie mięśni). Czy jest on wtedy lepszy od atlety, który normalnie jest rozluźniony? W rzeczywistości najbardziej istotną rzeczą całej tajemnicy rozwoju fizycznego jest odpowiednia praca mięśni i relaksu psychicznego, tak, aby energia była wykorzystywana maksymalnie efektywnie. Początkujący w treningu fizycznym tracą zbyt wiele sił, a początkujący w treningu umysłu tracą zbyt wiele energii psychicznej. Racjonalne przesłanki to tylko pierwszy krok. Nerwowy student przed egzaminem jest przeświadczony, że w zasadzie powinien spać, ale samo przeświadczenie nic mu nie pomaga. W ten sam sposób samo przeświadczenie o prawdziwości takich, czy innych rzeczy z reguły tylko trochę pomaga rozwiązać problem: „myśleć, czy czuć”.

Nauczyciel musi odnaleźć niektóre zainteresowania ucznia. W ten sposób, będzie mógł bardziej wgłębić się w jego charakterystyczne cechy. Rozważmy następujący przykład: młode małżeństwo było bardzo biedne, ale poprzez ciężką pracę, oszczędzanie, połączone trochę ze szczęściem, nagle zaczęło im się dobrze powodzić, a potem stali się bogaci. Teraz stało się konieczne dla młodego męża wejście do spółek przemysłowych, musiał mieć grono przyjaciół, organizować zabawy i przyjęcia. Jednak młoda żona miała tak głęboko zakorzeniony nawyk oszczędzania, że nie mogła tego przełamać i dalej wszystko było oszczędzane. Zaczęło to być dla nich nieszczęściem, gdyż zaczęli tracić reputację w tzw. „wysokich sferach”. Pomimo, że widziała ona konieczność zaakceptowania kosztownych przyjęć i zabaw z logicznego punktu widzenia, to w żaden sposób nie mogła tego zrealizować. Istniało tylko przeświadczenie, że powinna to zrobić. I nawet, kiedy już zaczęła wydawać na to pieniądze, a nienawidziła wydawania pieniędzy, co było wynikiem stereotypu. Poprosiła wtedy mistrza Zen, aby przyszedł z nią porozmawiać i powiedział mu: „Wiem, co chcesz powiedzieć i zgadzam się z Tobą całkowicie, ale za każdym razem, gdy mam wydać pieniądze, to wydaje mi się, że kiedyś może ich zabraknąć i zostaniemy tak samo biedni, jak wtedy, gdy zaczynaliśmy.”

On nie odpowiedział nic czego mogłaby się spodziewać, a tylko zauważył:

„Mówiono mi, że jesteś bardzo dobra w grze janken. Zawsze dziwiłem się w jaki sposób niektórzy ludzie mogą w to wygrywać, czy mogłabyś mnie tego nauczyć?”

Janken jest nazwą dziecięcej gry w której dwóch graczy wyciąga jedną rękę. Obie dłonie są zaciśnięte w pięści - jak kamienie, otwarte – jak papier lub w kształcie litery V – jak nożyczki. Papier może owijać i dlatego wygrywa z kamieniem, kamień może stępić metal i dlatego wygrywa z nożyczkami, nożyczki mogą ciąć i wygrywają z papierem. Jeżeli dwie ręce pokażą to samo, wtedy jest remis. Dłonie muszą być wyciągnięte, nie można zmieniać decyzji po wyciągnięciu ręki. Ten, kto wygrywa dwa lub trzy razy pod rząd, zdobywa punkt. Szansa na to, aby stale wygrywać jest niewielka, ale doświadczony gracz może to zrobić, jeżeli ciągle gra z tą sama osobą. Pracują oni wtedy głównie za pomocą intuicji i nie potrafisz wyjaśnić, jak oni to robią, że wygrywają, ale wydaje się, że większość ludzi ma swoje przyzwyczajenia, które podświadomie uwidaczniają się w szybkiej grze janken.

Ta młoda kobieta usiłowała wytłumaczyć to mistrzowi Zen, potem zaczęli grać. Jakież było jej zdziwienie, gdy za każdym razem pokazywał on kamień. Spodziewała się, że w końcu zapomni się i zmieni na coś innego, wiec czasami pokazywała nożyczki lub kamień, a wtedy on, albo wygrywał, albo był remis. Ale on nie zmieniał. Wtedy ona zaczęła za każdym razem pokazywać papier i gra przestała być grą. Przestała więc grać i powiedziała: „Mistrzu, nie ma sensu za każdym razem pokazywać kamień, wtedy gra przestaje być grą.”

„Ach tak – powiedział – no to spróbujmy dalej.”

Teraz za każdym razem zaczął pokazywać papier i robił to stale, za każdym razem przegrywając.

„Widzę – powiedział – że nigdy nie będę mistrzem w tej grze, ale w każdym razie dziękuje, że nauczyłaś mnie grać, a teraz …”

I odszedł sobie.

Gdy wrócił mąż, opowiedziała mu o tym co się działo:

„Mówią, że jest taki dobry, a ja myślę, że jest po prostu głupi. Wiesz, co zrobił? Cały czas pokazywał kamień, cały czas to samo. Kiedy powiedziałam mu, że w ten sposób nie można wygrywać, bo to nie ma sensu, zaczął dla odmiany cały czas pokazywać papier – i śmiała się – cały czas papier.”

Nagle, kiedy tak trzymała rękę, przestała się śmiać, popatrzyła na nią. Trwała tak przez dłuższą chwilę spokojnie, potem zacisnęła pięść (pokazując kamień w grze janken) i patrzyła na nią. W tym momencie przerwał się potok natrętnych myśli w jej umyśle. Nie było już żadnej myśli, tylko dłoń. Na następnym przyjęciu zabawa była udana, a ona zadowolona, miła, gościnna. Potem nie miała już żadnych kłopotów z wydawaniem pieniędzy na przyjęcia, kiedy było trzeba. Nie popadła jednak w rozrzutność, gdy nie było potrzeby, nie wydawał pieniędzy.

Podczas gry z mistrzem Zen nauczyła się, że trzymanie pięści zaciśniętej przez cały czas nie jest dobre, jak również nie jest dobre trzymanie cały czas otwartej. Ale człowiek nie jest w stanie trzymać jednej dłoni jednocześnie zamkniętej i otwartej. Wyjściem z tej sytuacji jest, trzymaj dłoń otwartą, kiedy jest taka potrzeba, a zamkniętą, kiedy powinna być zamknięta.

To opowiadanie wyraźnie wskazuje na sposób, jaki pomógł młodej kobiecie wyzwolić się z jej zahamowań, stereotypów, z którymi ciężko jej było żyć. Ta sama metoda zastosowana do innej osoby może w ogóle nie dać efektu. Po prostu trzeba to dostosować do własnych, indywidualnych problemów. Gra janken pomogła tej kobiecie ponieważ przykładała do niej duże znaczenie – lubiła ją. Mistrz Zen musiał najpierw odkryć co ją najbardziej interesuje, aby przez te zainteresowania dotrzeć do jej psychiki, a ponieważ odkrył, mógł jej pomóc. Ten przykład mówi, że, aby metoda miała odnieść skutek, musi wykorzystywać coś do czego dany człowiek przykłada dużą wagę, co ma dla niego duże znaczenie.